Przejdź do treści
Zapolu

8 lipca 2026, Luboš Zápotočný

Sklep bez CTO: siedem decyzji, które kończą się źle

Wybór platformy, rekrutacja, hosting, własność kont: decyzje, które zawodzą niezauważone, gdy nie ma ich kto pilnować, i pytania CTO.

Firma e-commerce zatrudniająca, powiedzmy, od dziesięciu do stu osób jest w niewygodnym położeniu: za dużo technologii, żeby zarządzać nią nieformalnie, za mało, żeby uzasadnić etat CTO. Ta luka nie zostaje pusta. Wypełnia ją ten, kto akurat jest najbliżej (założyciel, agencja, najpewniejszy siebie deweloper) i zapada seria decyzji, których nikt nie potrafi kompetentnie zawetować. Oto siedem najczęstszych błędów, które obserwujemy, i pytanie, które zadałby doświadczony inżynier.

1. Wybór platformy po demo. Platformy wybiera się po wypolerowanym panelu administracyjnym i obietnicach z rozmowy handlowej, a potem żyje z nimi przez dekadę przypadków brzegowych. Pytanie CTO: jakie są nasze trzy najbardziej nietypowe wymagania i czy możemy zobaczyć na tej platformie, jak realnie działają, zamiast słuchać obietnic?

2. Wybór agencji po pitchu. Najtańsza oferta i najbardziej dopracowana prezentacja to błędy selekcji, a nie dowody. Porażka wychodzi na jaw dwa lata później jako lock-in: kod w prywatnych repozytoriach agencji, infrastruktura na jej kontach, wiedza w głowach jej ludzi. Pytanie CTO: jeśli rozstaniemy się za dwanaście miesięcy, z czym dokładnie odchodzimy?

3. Zatrudnienie senior developera, gdy problemem jest architektura, albo architekta, gdy problemem jest przepustowość. Bez kogoś, kto widział jedno i drugie, firma obsadza rolę w reakcji na swoje ostatnie złe doświadczenie. Pytanie CTO: czy naszym wąskim gardłem jest decydowanie, co budować, czy budowanie?

4. Pozwolenie, żeby liczba pluginów stała się architekturą. Każdy plugin z osobna wyglądał na szybkie usprawnienie. Po pięćdziesięciu takich usprawnieniach aktualizacja zajmuje kwartał i nikt nie umie powiedzieć, który plugin odpowiada za liczenie ceny. Pytanie CTO: czy dla każdego z nich wiemy, co robi, i czy zainstalowalibyśmy go dziś jeszcze raz?

5. Odziedziczenie infrastruktury jako stanu domyślnego. Sklep działa tam, gdzie umieścił go pierwszy deweloper, zwymiarowany szacunkowo, monitorowany skargami klientów. Działa do pierwszej dużej kampanii, czyli dokładnie do chwili, w której nie może zawieść. A kiedy checkout pada pod ruchem, który serwery powinny unieść, ten domyślny wybór staje się kosztowny. Pytanie CTO: co się dzieje przy pięciokrotności dzisiejszego ruchu i skąd to wiemy?

6. Brak własności kont. Domena u rejestratora agencji, analityka na koncie Google freelancera, klucze do deployu na laptopie, który odszedł razem z pracownikiem. Dopóki współpraca się układa, nikt tego nie odczuwa; przy rozstaniu każde z tych kont staje się problemem. Pytanie CTO: czy umiemy wyliczyć każde konto, od którego zależy biznes, i wiemy, kto ma dostęp do odzyskiwania każdego z nich?

7. Traktowanie wydajności jako zadania na start. Strona była szybka przy starcie; od tamtej pory zwalnia z każdym kolejnym pluginem i banerem, a tej liczby nikt nie pilnuje. Szybkość to metryka operacyjna, jak uptime. Potrzebuje właściciela i linii trendu. Pytanie CTO: ile wynosiło nasze LCP w zeszłym miesiącu i kto zauważył zmianę?

Wzorzec kryjący się za wszystkimi siedmioma

Wszystkie siedem to skutki braku własności: każda decyzja była lokalnie rozsądna, a za ich sumę nie odpowiadał nikt. Rozwiązaniem niekoniecznie jest etat: przy tej wielkości firmy praca CTO jest realna, ale niepełnoetatowa, i od tego jest współpraca w modelu fractional CTO: jeden do dwóch dni w tygodniu kogoś, kto zadaje powyższe pytania, dopóki można je jeszcze tanio zmienić.

Jeśli kilka z tych siedmiu punktów pasuje do Twojej firmy, napisz nam, które.